Perspektywa trzecioosobowa
Harrison trzymał swojego małego towarzysza, otwierając drzwi wejściowe.
— Zabierz tę zapiekankę! — rzucił Harrison, nie oglądając się za siebie. Był zbyt wściekły, by na niego patrzeć. Po prostu nie wiedział, co myśleć o tej sytuacji. Wiedział jednak, że muszą przynajmniej porozmawiać, choćby ze względu na Caleba.
Czuł, jak bardzo Caleb był go ciekawy, gdy tylko zdał sob
















