Lipiec, 9 miesięcy później.
Perspektywa Ezry
Moje serce wali, gdy wybiegam przez frontowe drzwi i ruszam w stronę linii drzew. Czuję, jak serce tłucze mi się o żebra, płuca zaczynają mnie piec, gdy kluczę między drzewami. Piszczę, słysząc jego głośne i przerażające warczenie, które daje mi znać, że jest tuż za mną.
Próbuję biec najszybciej, jak potrafię, ale po prostu nie jestem wystarczająco szyb
















