Perspektywa Silasa
Minęły dwa dni od mojej rozmowy z Harrisonem. Choć była ona trudna, cieszę się, że się zmusiłem i przez to przeszedłem.
Od tamtej rozmowy widzę u Harrisona ogromną różnicę. Wydaje się szczęśliwszy. Szczęśliwszy, niż kiedykolwiek go widziałem. I już nie tłumi swoich odgłosów. Kiedykolwiek przytulamy się na kanapie czy w łóżku, otwarcie mruczy.
Widzę też różnicę w Calebie. Nie zda
















