Perspektywa Declana
Skoro nie wziąłem Jaxsona, zabrałem ze sobą Maddoxa.
Maddox i jego drużyna podążali za mną, gdy w rekordowym tempie dotarliśmy na tereny Eliasa.
Przekroczyliśmy linię jego terytorium z impetem. Mogliśmy dostrzec wrogów jeszcze zanim wkroczyliśmy na jego ziemie.
Rozpaczliwie pragnąłem zażegnać to niebezpieczeństwo. Nie chciałem, żeby Elias lub jego ludzie ucierpieli albo zginęli
















