Marzec, 5 miesięcy później.
Z perspektywy trzeciej osoby
– Jeszcze raz!
Krzyknął Maddox. Ezra otarł krew z ust wierzchem dłoni i odepchnął się od ziemi.
– To dla ciebie za wiele? Jesteś gotowy, by rzucić ręcznik i uciąć sobie drzemkę? No dawaj, wracajmy do domu! Jestem całkiem pewien, że Declan opatrzy twoje rany i przykryje cię kocykiem! – powiedział Maddox, kiwając głową w stronę domu watahy, po
















