Punkt widzenia Silasa
Śmieję się cicho pod nosem z mojego spłoszonego, małego przeznaczonego, który płoniąc obfitym rumieńcem, plącze się w słowach, cofa krok za krokiem ode mnie, a potem robi gwałtowny zwrot i ucieka z taką szybkością, do jakiej tylko pozwalają mu krótkie kończyny. Ukrywa swą osobę głęboko na tyłach u sypialni; to właśnie tutaj z pewnością wkrótce pobudzić powziął naszego innego
















