~Ian~
Ona w panice zamknęła oczy, kurczowo chwytając moją koszulę, nie chcąc jej puścić. Zbyt przerażona, by spojrzeć w przepaść, w którą miała zaraz runąć.
Złapałem ją za nadgarstki i odepchnąłem.
„Ian, nieee!!”
Wpadła do wody i z niedowierzaniem odkryła, że żyje.
„Niespodzianka – gorące źródło!” – zawołałem i wskoczyłem tuż obok niej.
„Tak mnie wystraszyłeś! Ale jest tak cudownie, że ci wybaczam
















