~Nadia~
Obudziłam się w tak błogiej ciszy, z jego delikatnym oddechem przy zgięciu mojej szyi. Kiedy zamieniliśmy się miejscami? Jego ręce były zaplątane w moje włosy, a jego nos musnął moją szyję, gdy próbowałam się ruszyć.
W chwili, gdy zobaczyłam jego twarz, moje serce przyspieszyło i przestałam oddychać. Jego śpiąca twarz była tak niewinna, tak beztroska. Ciągle się na niego gapiłam. Gdybym ty
















