„Czy właśnie wyrzucili cię z jego pokoju?”
„Chyba…”
Lydia przechodziła korytarzem i znalazła mnie siedzącą na podłodze i próbującą zrozumieć, co powiedział o wtarciu czegoś w moją twarz.
„Podnieś mnie”. Wyciągnęłam rękę po jej dłoń.
„Co się tam stało?” zapytała, chwytając tacę z rozlaną kawą.
„Zapomniałam dodać cukru do kawy”.
„Tak się wkurzył o to?”
„A ja mogłam przypadkiem dodać maślanki zamiast
















