„Ian, posłuchaj mnie. Jestem tylko posłańcem---”
„Nie obchodzi mnie to. Nie chcę, żebyś dostarczał takie wiadomości. Masz jedno pieprzone zadanie, a jest nim pozwolenie mi cię pieprzyć. Masz czelność powiedzieć nie. Ale potem biegasz i załatwiasz takie gówniane sprawy. Naprawdę masz tak mało pieniędzy?”
Kipiał ze złości. Zacisnął uścisk na mojej szyi, a ciężar jego ciała przycisnął mnie do ściany.
















