Spojrzałam przez ogromne okno pałacu na fontannę, wokół której w tropikalnym upale lśniły kolorowe lilie wodne i różowe lotosy. Część mnie pragnęła dosiąść konia i pogalopować do pobliskiego, naturalnego jeziorka.
Potrzebowałam wytchnienia i bliskości natury. Ten kontrakt nie dał mi zmrużyć oka. Czy Ian to jakiś sadysta? Zawsze mnie nurtowało, co wyprawiał z Lydią i Julią, ale one zbywały to jedny
















