~Nadia~
Smutek, ból i cierpienie ogarnęły mnie na wiele dni. Po spędzeniu trzech dni w Ivaris dotarło do mnie, że Ian nigdy po mnie nie przyjdzie. Dlaczego miałby to zrobić? Wszystkie jego problemy musiały zostać automatycznie rozwiązane, gdy tylko wyjechałam.
Po dniach krzyków, szamotaniny i zawodzenia ból pozostał. Jedynym promykiem nadziei było wsparcie, jakie otrzymałam od dziadków Noaha. To w
















