~Nadia~
Dzisiaj usypianie Giselle było nie lada wyzwaniem. Jej katar nie ustał długo po tym, jak zamknęła oczy. Odepchnęłam od siebie wszystkie myśli o Noahu, dopóki nie poszła spać, ale teraz, gdy byłam jedyną osobą w domu, która nie spała, poszłam do pokoju Noaha i spaliłam te dwa listy zaadresowane do Johanna Barnekowa.
Czy to naprawdę Noah stał dziś pod latarnią? Czy uciekł z więzienia i przys
















