logo

beletrystyka

Kupiona przez Króla Mafii

Kupiona przez Króla Mafii

Autor: Aeliana Thorne

Rozdział 14 Nowa krew
Autor: Aeliana Thorne
24 sty 2026
~ Damon ~ To był kolejny długi dzień pracy dla Damona Van Zandta. Zawsze było coś więcej do zrobienia, a praca nigdy się nie kończyła. Damon wrócił do posiadłości w okolicach pory kolacji, ale nawet nie zatrzymał się, by zjeść. Elena, główna pokojówka, przygotowała pełny trzydaniowy posiłek na marne. Damon minął jadalnię i poszedł prosto do swojego gabinetu, by kontynuować pracę. * Puk * Puk * Damon nie zdawał sobie sprawy, jak długo pracował, dopóki nie usłyszał pukania do drzwi. Sprawdził zegar; była prawie 21:00, ale Damon nie miał zamiaru przerywać. "Wejść" – powiedział, nie podnosząc wzroku znad biurka. Adrian pchnął drzwi i stanął przed nim. "Damonie, Dylan Carvey jest tutaj, by się z tobą zobaczyć" – oznajmił. Damon złapał się na tym, że podniósł wzrok. "Wprowadź go." Najwyższy czas, pomyślał Damon. Niewielki uśmiech błąkał się po twarzy Damona, gdy Adrian odsunął się na bok i po kilku sekundach do środka wszedł Dylan Carvey. "Panie Van Zandt" – przywitał go ostrożnie Dylan. Rozejrzał się po gabinecie Damona, zanim powoli wszedł głębiej. Damon wskazał gestem krzesło przed biurkiem i Dylan usiadł. "Proszę, mów mi Damon" – Damon uprzątnął biurko i podszedł do barku za sobą. "Napijesz się czegoś?" "Um, jasne." Damon wrócił z butelką szkockiej i dwiema szklankami. Damon zachowywał się miło i przyjaźnie, ale to tylko sprawiało, że Dylan był jeszcze bardziej niespokojny. Dylan wiercił się, a Damon niespiesznie nalewał trunki. "Dziękuję" – powiedział Dylan, gdy otrzymał swoją szklankę. Damon obserwował go uważnie, a Dylan nerwowo przełknął drinka. Następnie Damon otworzył pierwszą szufladę swojego biurka i wyciągnął teczkę. Dylan nie widział, co czyta, ale w rzeczywistości były to akta, które ludzie Damona zebrali na temat rodziny Carvey. A dokładnie o Dylanie i Violet Carvey. "Damonie, to, uh, spora niespodzianka, że chciałeś się ze mną widzieć" – zachichotał nerwowo Dylan, przerywając ciszę w pokoju. "Czy jest coś, czego ode mnie chcesz?" Oczywiście, że jest. Dojdziemy do tego. Damon tylko się uśmiechnął. Przewrócił kolejną stronę w swoich aktach i zaczął czytać na głos: "Dylan Anderson Carvey. Dwadzieścia jeden lat. Syn Jamesa i Barbary Carvey. Rzuciłeś Fordham w zeszłym roku, po czym wróciłeś do rodziny. Dlaczego?" "Nie za bardzo mnie na to stać" – powiedział po prostu Dylan. Zmrużył oczy, patrząc na akta w dłoni Damona. "Tak, widziałem, że twój ojciec zmarł, zostawiając rodzinę ze sporym długiem" – kontynuował Damon, nie odrywając oczu od papieru. "Musi ci być trudno, będąc najstarszym synem i w ogóle." "Jest w porządku, daję radę" – wzruszył ramionami Dylan. "Czy w The Union dobrze ci płacą?" "Nie tak dobrze jak ty." Damon uśmiechnął się. Przewrócił kolejną stronę w aktach i przeczytał na głos. "Masz młodszą siostrę, Violet Rose Carvey, osiemnaście lat. Właśnie ukończyła Liceum McNair i zaoferowano jej stypendium na Harvardzie." "To prawda" – przytaknął Dylan. "Musi być bardzo bystrą dziewczyną, skoro dostała pełne stypendium na Harvard." "Jest." "Dlaczego go nie przyjęła?" "Ponieważ jest o wiele bardziej dobra niż bystra." Damon uśmiechnął się ponownie. Wydało mu się to fascynującą odpowiedzią. Odłożył teczkę i po raz pierwszy tego wieczoru spojrzał Dylanowi prosto w oczy. "Jakie to interesujące" – powiedział. "Opowiedz mi więcej." "Um, cóż, nie wiem, co ci powiedzieć" – Dylan poruszył się niespokojnie na krześle. "Violet to dobra dziewczyna. Dużo się uczy, uwielbia czytać. Kocha swoją rodzinę. Chodzi do kościoła w niedziele…" "Jest religijna?" – przerwał mu Damon. "Chyba tak" – odpowiedział Dylan. "A ty nie?" "Ja poniekąd porzuciłem ideę istnienia Boga dawno temu" – wzruszył ramionami Dylan. "Rozumiem" – Damon wstał z fotela i podszedł do okna przy biurku. Stał odwrócony plecami do Dylana, gdy zapytał: "Czy twoja siostra spotyka się obecnie z jakimś innym facetem?" Dylan uznał to pytanie za dość dziwne, ale Damon był dziwnym facetem. To spotkanie w ogóle było bardzo dziwne. Został nagle wezwany do prywatnego gabinetu króla mafii, Damon miał akta na temat jego i jego siostry i wypytywał Dylana o ich prywatne sprawy. Dylan nie wiedział, dokąd to zmierza i nie wiedział, co robić, poza dalszym odpowiadaniem. "Z tego co wiem, Violet nigdy nie była z żadnym facetem. Zawsze jest zbyt zajęta pracą i takimi tam" – odpowiedział Dylan. "Myślę, że nigdy nawet nie miała chłopaka." Damon odwrócił głowę instynktownie. Jego oczy znów napotkały wzrok Dylana; przerwał na chwilę, zanim powiedział: "Czy sugerujesz, że jest dziewicą?" Dylan nie wiedział, co powiedzieć. Znał odpowiedź na to pytanie, ale był zbyt zaniepokojony tym, dlaczego Damon w ogóle o to pyta. "Odpowiedz na pytanie, Carvey" – powiedział znowu Damon. Jego ton był głęboki i wymagający, a Dylan z trudem przełknął ślinę. "Tak, tak sądzę." "Dobrze" – Damon uśmiechnął się, tym razem szeroko. "A dlaczego to dobrze?" – zapytał Dylan. Atmosfera w pokoju stawała się dla niego coraz bardziej niekomfortowa. Damon po prostu odwrócił się i podszedł z powrotem do biurka. Usiadł na krawędzi blatu, przodem do Dylana. Potem przechylił głowę na bok i powiedział: "Ponieważ mam dla ciebie propozycję, która może pomóc w sytuacji twojej rodziny." Dylan trzymał wzrok prosto na Damonie i zapytał: "Jaką?" Uśmiech Damona stał się szerszy i nawet nie drgnął, gdy powiedział: "Dam ci milion dolarów za dziewictwo twojej siostry." * * * - - - - - Ciąg dalszy nastąpi - - - - -

Najnowszy rozdział

novel.totalChaptersTitle: 99

Może Ci Się Również Spodobać

Odkryj więcej niesamowitych historii

Lista Rozdziałów

Wszystkie Rozdziały

99 rozdziałów dostępnych

Ustawienia Czytania

Rozmiar Czcionki

16px
Obecny Rozmiar

Motyw

Wysokość Wiersza

Grubość Czcionki

Rozdział 14 Nowa krew – Kupiona przez Króla Mafii | Czytaj powieści online na beletrystyka