~ Damon ~
O jasna cholera.
To były jedyne słowa, które przyszły Damonowi do głowy, gdy wszedł tamtej nocy do swojego gabinetu. Violet leżała naga na jego biurku, mając na sobie jedynie obrożę na szyi i uśmiech na twarzy.
– Witaj w domu, panie Van Zandt – powiedziała tym swoim figlarnym i uwodzicielskim tonem. Leżała teraz na boku, zwrócona do niego całym ciałem.
– Co tu się dzieje? – zapytał. Był
















