logo

beletrystyka

Kupiona przez Króla Mafii

Kupiona przez Króla Mafii

Autor: Aeliana Thorne

Rozdział 3 Damon Van Zandt
Autor: Aeliana Thorne
25 sty 2026
~ Damon ~ "Dzień dobry, panie Van Zandt." Damon podniósł wzrok i zobaczył swojego consigliere witającego go w drzwiach gabinetu. Consigliere to inne słowo na doradcę, najczęściej szefa mafii, takiego jak sam Damon. Jego consigliere nazywał się Adrian Luciano. Był bratankiem słynnego króla mafii Joe "Josepha" Luciano, który stał na czele półświatka New Jersey od lat 80. aż do momentu, gdy Damon przejął władzę. Adrian, będąc z rodu Luciano, miał większe prawo do tronu niż Damon, który był tylko sierotą przygarniętą przez Joe Luciano. Ale Adrian nigdy nie chciał tronu. Wolał spokojniejsze życie ze swoją żoną Talią. Więc kiedy Damon wyraził chęć przejęcia władzy, Adrian z radością mu pomógł. Dorastali razem i Adrian wiedział, że nie ma nikogo bardziej odpowiedniego na króla niż Damon Van Zandt. Damon nie urodził się w rodzinie Luciano; w rzeczywistości nigdy nawet nie poznał swojej prawdziwej rodziny. Kiedy był tylko niemowlęciem, matka zostawiła go na schodach kościoła katolickiego jedynie z kocykiem i imieniem. Wychowywał się jako sierota przy kościele, zanim jako małe dziecko trafił do rodziny zastępczej. Przenosił się z domu do domu, aż w końcu, w wieku czternastu lat, Damon spotkał Josepha Luciano, który wkrótce stał się dla niego ojcem. Damon został wychowany na wyszkolonego zabójcę. Był zwinny, szybki i przebiegły. Swojego pierwszego człowieka zabił w wieku piętnastu lat, a mężczyzna był od niego dwa razy starszy i większy. Damon wkrótce stał się ulubioną maszyną do zabijania Josepha. Robił wszystko, co kazał mu Joseph, bez zadawania pytań. Ale po pewnym czasie zabijanie stało się dla bystrego Damona nudnym obowiązkiem. Joseph też to widział. Damon miał potencjał do przywództwa i polityki, więc Joseph zaczął go przygotowywać na swojego następcę. Wyszło to całkiem nieźle, ponieważ Joseph nigdy nie miał własnego syna. Miał jednak córkę, piękną dziewczynę o imieniu Isabella. Isabella była pierwszą dziewczyną, którą Damon naprawdę kochał. Miała długie ciemne włosy i fiołkowo-niebieskie oczy. Damon kochał w niej wszystko: sposób, w jaki mówiła, jak tańczyła, a przede wszystkim kochał jej serce. W świecie tak okrutnym i mrocznym jak podziemie mafijne, Isabella była dla niego promykiem światła i nadziei. Po latach starań o Isabellę, w wieku dziewiętnastu lat, w końcu zgodziła się wyjść za Damona. Dzień jego ślubu był najszczęśliwszym dniem w jego życiu. Joseph zorganizował nawet największe wesele, jakie kiedykolwiek widziało New Jersey. Ale w dniu ślubu, kiedy wszyscy byli pijani i odurzeni miłością, rywalizujący gang, rodzina Maranzano, pojawił się znikąd i otworzył ogień. Joseph zginął na miejscu, podobnie jak piękna panna młoda Damona. To był najbardziej makabryczny widok, jaki Damon kiedykolwiek widział. Najszczęśliwszy dzień jego życia zamienił się w najgorszy. Udało im się zabić prawie wszystkich ludzi Maranzano, którzy wdarli się na wesele, ale to było nic w porównaniu z ich stratami. Stracili króla, Josepha, i księżniczkę, Isabellę. A jeśli chodzi o Damona, stracił wszystko, co kiedykolwiek było mu drogie. Od tego dnia Damon przejął stanowisko króla i poprzysiągł pomścić śmierć Josepha i Isabelli. Złożył też inną przysięgę: nigdy więcej się nie zakocha. Miłość była słabością, a w świecie takim jak jego nie było miejsca na słabość. "Jeśli skończyłeś z papierkową robotą, twoja obecność jest wymagana na dole, wasza wysokość," powiedział ponownie Adrian. "Próbujesz być zabawny, co?" prychnął Damon i zamknął stos akt na biurku. "Nazywanie cię 'szefem' to banał, nie sądzisz? Próbuję być tu bardziej kreatywny," odpowiedział Adrian. "Odpieprz się, Adrian." "Już idę, mam ci tylko dać znać, że wszystko gotowe. Czekają na ciebie." Damon wiedział dokładnie, co to oznacza. Zapiął marynarkę i wstał z krzesła. Z groźnym uśmieszkiem błąkającym się po twarzy, Damon wyszedł z gabinetu i skierował się do piwnicy. Adrian podążał tuż za nim, ale nie wszedł do piwnicy. Damon szedł na bitwę, a doradca nie był potrzebny na polu walki. Adrian został na zewnątrz, nerwowo chodząc w tę i z powrotem. Damon pchnął metalowe drzwi za drewnianymi drzwiami prowadzącymi do pomieszczenia w piwnicy. Był to specjalny pokój zbudowany pod posiadłością, przypominający bunkier wojenny. Było to pomieszczenie przeznaczone do ochrony, ale odkąd przejął władzę, Damon zamienił je w izbę tortur dla swoich wrogów. A dzisiaj pokój ten gościł dwóch chłopaków Maranzano, których ludzie Damona zgarnęli zeszłej nocy. "Szefie," przywitał go Liam, prawa ręka Damona numer jeden. Damon kiwnął głową Liamowi, a Liam ściągnął czarny materiał zakrywający głowy dwóch ludzi Maranzano. Obaj byli przywiązani do krzeseł, ich twarze były posiniaczone i opuchnięte, podobnie jak ich rzepki. "...P-proszę, Damon, proszę…" powiedział facet po lewej. "To był pomysł mojego kuzyna. Nie mieliśmy z tym nic wspólnego." "Damon, to było pięć lat temu. Wiele się zmieniło od tamtej pory. Oddaliśmy ci nawet wiele naszych terytoriów w Nowym Jorku," powiedział facet po prawej. "Nie oddaliście ich, ja je zabrałem," uciął krótko Damon. Zaczął krążyć wokół dwóch facetów, a ten po lewej zamknął oczy ze strachu. Śmierdział nawet moczem, bo prawdopodobnie zsikał się zeszłej nocy. "I masz rację, pięć lat to długo. Prawdopodobnie powinienem odpuścić," powiedział Damon do faceta po prawej. Ten przełknął ślinę i czekał, aż Damon będzie kontynuował. "Niestety, pięć lat to za mało czasu na vendettę." Dwóch facetów zadrżało ze strachu, gdy Damon wyciągnął pistolet z kabury. Damon odbezpieczył broń i wycelował lufę między dwóch mężczyzn. "D--Damon, proszę," błagał ten po lewej. "Tylko przedłużysz tę wojnę," powiedział ten po prawej. "Polało się już wystarczająco dużo niewinnej krwi." Damon zignorował ich błagania i zamiast tego zwrócił się do Liama. "Ile ust potrzebuję, żeby wysłać wiadomość?" zapytał. "Tylko jednych," odpowiedział Liam. "Tak właśnie myślałem." * BANG! * Bez marnowania kolejnej sekundy Damon pociągnął za spust. Nawet nie musiał patrzeć, strzelił do celu prosto w głowę. Facet po prawej zwiotczał, a na jego czole widniała wyraźna dziura po kuli. "Możesz przekazać wiadomość," powiedział Damon do faceta po lewej, który trząsł się na wskroś. "Damon Van Zandt nie zapomina." * * * - - - - - Ciąg dalszy nastąpi - - - - -

Najnowszy rozdział

novel.totalChaptersTitle: 99

Może Ci Się Również Spodobać

Odkryj więcej niesamowitych historii

Lista Rozdziałów

Wszystkie Rozdziały

99 rozdziałów dostępnych

Ustawienia Czytania

Rozmiar Czcionki

16px
Obecny Rozmiar

Motyw

Wysokość Wiersza

Grubość Czcionki

Rozdział 3 Damon Van Zandt – Kupiona przez Króla Mafii | Czytaj powieści online na beletrystyka