Chwyciłam jednego z marynarzy za nogę i odciągnęłam go pod okap. W ten sposób był przynajmniej dalej od linii ognia.
Nagle usłyszałam czyjś zawodzący głos: „Panno Kaelen! Proszę mi pomóc! Mam zawał! Czuję, że zaraz umrę…”
Rozpoznałam ten głos – to był Henry. Pospiesznie zaczęłam szukać go wzrokiem wśród grupy marynarzy.
Znalazłam go skulonego, z wyrazem ogromnego bólu na twarzy.
„Czekaj na mnie!”








![Ocalony przez Alfę: Blizny Noaha [MM]](https://cos.ficspire.com/2026/03/27/2f8b2936c0ba4205abe3cbe5f4a6913c.jpg?imageMogr2/crop/160x200/gravity/center)







![Ocalony przez Alfę: Blizny Noaha [MM]](https://cos.ficspire.com/2026/03/27/2f8b2936c0ba4205abe3cbe5f4a6913c.jpg?imageMogr2/crop/64x96/gravity/center)