(**Punkt widzenia Kiry**)
*Dwa tygodnie później*
Wyjście z lotniska i widok ojca czekającego na nią wywołały uśmiech na twarzy Kiry. Podbiegając do niego, wpadła w jego otwarte ramiona i przytuliła się. Jego kojący zapach obmył ją, przypominając jej o domu. Pytania o to, co działo się pod ich nieobecność, zalały jej umysł, ale zamiast zadać którekolwiek z nich, po prostu pozwoliła mu się trzymać w














