POV: Elysia
Jasny, dźwięczny śmiech dzieci niósł się echem z dziedzińca w dole. Elysia wychyliła się przez ciężką, drewnianą balustradę balkonu swojej sypialni, opierając podbródek na dłoni. Rześkie powietrze Oregonu niosło zapach sosny i wilgotnej ziemi przez terytorium stada Ironbark. W dole, na wypielęgnowanej trawie, jej trzyletnia córka, Aurelia, i prawie pięcioletni bratanek, Milo, gonili Co














