Druzgocące słowa zawisły w powietrzu, gęste i duszące. Vivica wybuchnęła głośnym, niekontrolowanym płaczem, gdy tylko to zdanie opuściło jej usta. Ukryła twarz w dłoniach, a jej ramiona trzęsły się gwałtownie pod cienkim materiałem żółtej letniej sukienki.
Kira siedziała znieruchomiała w loży bistra. Ciężka, pełna osłupienia cisza uwięziła ją w miejscu, podczas gdy reszta świata toczyła się dalej














