*Elysia*
Garrick wrócił następnego ranka z Milo i Evanderem; jego dłonie pokrywała krew, a twarz była pełna strachu. Milo nie odezwał się ani słowem, odkąd go przywieźli. Jego niegdyś pełen życia duch przygasł po tym, przez co kazała mu przejść Vanya. Elysia była wściekła jak nigdy, że matka mogła porwać własne dziecko i użyć go jako przynęty. Jedynym jasnym punktem tego wszystkiego było to, że V














