XAVIAN
Jego gniew był ewidentny, gdy piorunował mnie wzrokiem pełnym absolutnej wściekłości.
"Więc teraz obchodzi cię to, co się z nim stanie?" – syknął.
"Nie, nie obchodzi. Ale on wciąż jest jej synem." – odparowałem zimno.
"Ona nie żyje, nie wie, co się tutaj dzieje." – nadeszła jego lodowata odpowiedź, a klatka piersiowa unosiła mu się ciężko, gdy walczył z własnym gniewem.
"Chodzi o lojalność
















