VARICK
Spojrzałem na Garetha; stał z rękami splatany za plecami. Gdy podszedłem, odwrócił się i skłonił głowę.
– Wiesz, dlaczego tu jesteś? – zapytałem poważnie, a echo moich kroków niosło się w ciszy.
To była poważna sprawa. Nie tylko ufałem temu człowiekowi, ale jadałem z nim przy jednym stole – z człowiekiem, który zabawiał się z moją kobietą za moimi plecami…
– Nie, Alfo – odpowiedział uroczyś
















