ELOWEN
Xavian odsunął się płynnie, lecz nie umknęło mojej uwadze, jak szybko się ode mnie wycofał. Prawie uśmiechnęłam się gorzko.
Tylko tym dla niego byłam: kimś do zabawy, gdy zapada noc i ciemność spowija miasto… czymś, co można ukryć i wykorzystać według uznania. Zabawką, którą można się cieszyć, a potem odrzucić, gdy skończy się zabawa, by świat nigdy się o tym nie dowiedział.
Właśnie dlatego
















