CELESTIA
— Słyszysz mnie, Elowen? — zapytał król, siadając na łóżku i kładąc dłonie na kolanach, gdy zwrócił się do nas obu. — Pytałem, jak się czujesz?
— W porządku — odpowiedziała Elowen wrogo.
Choć starała się panować nad emocjami, było oczywiste, że jest wściekła na tatę. Patrzyłam to na jedno, to na drugie, uświadamiając sobie, że ich kolor oczu jest niemal identyczny… Jak to było możliwe?
Kt
















