ELOWEN
Dzień balu w końcu nadszedł, a moje nerwy były napięte do granic możliwości.
Plan nie należał do najlepszych… Ale było to wszystko, czym dysponowaliśmy, i zamierzaliśmy zaryzykować.
Rylana trzeba było trochę namawiać; uważał, że narażanie przeze mnie samej siebie nie jest warte zachodu; w końcu jednak udało mi się go przekonać.
Z Celestią sprawa wyglądała zupełnie inaczej – twierdziła, że n
















