ELOWEN
Udało mi się zabezpieczyć sobie mały pokoik z łazienką w nowym zajeździe, który nosił nazwę „Alabastrowa Mgła”. Właściciel karczmy jedynie zlustrował mnie spojrzeniem, po czym oznajmił, że oczekuje czynszu w każdą pełnię księżyca. Ostrzegł, że spóźnienie choćby o dzień poskutkuje wyrzuceniem na bruk, więc z góry opłaciłam sześć miesięcy, co wielce go udobruchało.
Pokój był ładny i czysty, u
















