Powietrze w sali przesycone było wrogością, gniewem i testosteronem. Avery czuła, że sytuacja może bardzo szybko wymknąć się spod kontroli.
– Wystarczy. Czas zacząć pytania. Wyprowadźcie na razie tamtą dwójkę. Zaczniemy od przywódcy – zarządził Alfa Vance.
Pozostałych dwóch ludzi wyprowadzono, a starszy został sam z wilkami. Avery widziała po jego spojrzeniu, że wciąż nie do końca pojmuje, jak nie
















