POV Kellana
W drodze do gabinetu połączyłem się przez więź z Garrisonem, nakazując mu trzymać wszystkich nieposiadających przeznaczonych samców z dala od rezydencji, po czym udałem się prosto do siebie i zamknąłem się od środka.
Na szczęście w gabinecie nikogo nie było. Oparłem się o drzwi i zsunąłem w dół, opierając głowę na ramionach złożonych na kolanach.
Po kilku minutach nagle zorientowałe
















