Punkt widzenia Kellana
Jego oczy rozszerzyły się, gdy patrzył, jak przysuwam palce do warg, zlizując jego soki, po czym wkładam je do ust i wysysam do sucha.
Moja Bogini, chyba umarłem i trafiłem do nieba, pomyślałem, smakując go. Smakuje słodziej, niż pachnie.
Mój umysł był tak zamglony oparami żądzy, pragnąc posmakować go jeszcze bardziej, gdy mój wilk zaczął napierać ze mną z podwójną siłą.
















