Punkt widzenia Kellana
Razem z Delaney siedzieliśmy, nerwowo patrząc na niego, podczas gdy on po prostu gapił się na nas, mrugając.
Nie potrafiłem wyczytać wyrazu jego twarzy; była całkowicie pusta i jedyne, co robił, to mruganie w naszą stronę.
"Silas, nic ci nie jest?"
Zapytałem, sięgając do przodu i chwytając jego dłoń. Jego dłoń była bezwładna; mogłem ją unieść, jakby spał.
Siedzimy teraz
















