Punkt widzenia Griffina
Nie mogę uwierzyć, że tu przyszedł, o czym on do cholery myślał? O niczym nie myślał!
Pomyślałem, warcząc pod nosem i oddalając się od niego wściekłym krokiem.
– Kurwa! – wrzasnąłem.
Jak mam o nim zapomnieć i zostawić go za sobą, skoro on tak po prostu przychodzi i się tu zjawia.
Znowu warknąłem, podchodząc do drzewa, po czym z warkotem uderzyłem w nie pięścią.
– Kurwa!
Kr
















