Rowan's POV
Z radością kurczowo trzymam się mojego Alfy dupka, gdy znosi mnie po schodach. Niech mnie szlag, jeśli zejdę po tych schodach o własnych siłach po tym, jak przed chwilą potraktował moją biedną, małą dziurkę.
Chichocze, zauważając, że piorunuję go wzrokiem. Podnosi dłoń do mojej twarzy, a ja kłapię zębami na jego palce, próbując je odgryźć.
Przysięgam, ten facet po prostu się nie uczy.
















