Punkt widzenia Micaha
"Chodź, kochanie, Micah tu jest. Musimy iść."
Zawołał Vaughn do Ashtona, odrywając chichoczącego Hudsona od swojej szyi. Zachichotał i wytarł krew spływającą po radosnej twarzyczce dziecka.
Nigdy nie przestanę się zachwycać tym, jak uroczo wygląda z tymi małymi, dziecięcymi kłami wystającymi na wierzch i czerwonymi oczkami.
Tak bardzo przypomina mi Brama. Bram jest dokład
















