– Ignoruj ich. Chodźmy zobaczyć dzieci – powiedział Charlie, chwytając rękę Rebeki z uśmiechem.
Rebecca odwróciła się, by spojrzeć na Charliego.
Ale Charlie już ją odciągał.
Debra siedziała z dwójką niemowląt w furgonetce rodziny Carterów. Kiedy Rebecca dotarła na miejsce, szeroki uśmiech zagościł na twarzy Debry.
Widząc własne dzieci, Rebecca zaczęła się uspokajać. Weszła do środka.
– Mamo, jak t
















