Piękna twarz Janet wykrzywiła się z wściekłości, gdy piorunowała Mary wzrokiem.
– Jak śmiesz!
Mary uśmiechnęła się złośliwie.
– Myślisz, że żartuję? Nie mam nic do stracenia. Odsiedzę kilka lat w więzieniu, a potem wrócę na wieś, żeby opiekować się własnym wnukiem. Ale ty lepiej uważaj, jeśli wieści się rozniosą...
– Zamknij się! – krzyknęła dziko Janet.
Janet łapała powietrze. Zamknęła oczy i wzi
















