Następnego ranka ekipa w końcu wróciła do Maelorii. Wszyscy rozeszli się w swoje strony, udając się do domów.
W samochodzie Carterów Rebecca powoli budziła się po przespanej nocy. Zaspana otworzyła oczy, a pierwszą rzeczą, jaką zobaczyła, były dzieci w ramionach niań naprzeciwko niej.
Debra trzymała córkę i szybko zauważyła, że Rebecca się budzi. Nie mogła powstrzymać uśmiechu i powiedziała cicho:
















