Theodore wyszedł, a za jego przykładem zaczęli opuszczać przyjęcie inni goście. Wkrótce liczba uczestników bankietu znacznie zmalała.
Patrick pozostawał radosny, dopóki nie pożegnał ostatniego VIP-a.
Wieczorem, po powrocie do domu, twarz Debry spochmurniała, gdy mruknęła ze złością: „Theodore z dnia na dzień staje się coraz bardziej obrzydliwy. Becky musi się z nim rozwieść!”.
Rozwód zdecydowanie
















