Gemma
Dwóch ochroniarzy zawozi mnie do mojego domu. Kiedy docieram na miejsce, ogarnia mnie dobrze znane uczucie przebywania w tym dusznym budynku. Powrót do domu, by znów znosić zrzędzenie Valerie, ostrzeżenia Chloe, bym trzymała się z dala od jej rzeczy, i pijanego Barretta. To po prostu problem goniący problem.
– Zaczekajcie tutaj. Wejdę i wezmę to, czego potrzebuję – mówię do ochroniarzy po w
















