Rei
Jazda do domu ojca Gemmy strasznie, kurwa, się dłużyła. Potrzebowałem odpowiedzi, a wydawało się, że Gemma nie ma o niczym pojęcia. Ona wierzy, że jej matka nie żyje. Lucian musiał przejąć ode mnie kierownicę, bo jechałem zbyt szybko.
Obaj spędziliśmy noc w penthousie, gdzie opowiedziałem mu o wszystkim. O ciąży Gemmy i o tym, że Colette jest jej matką. Nie mógł w to uwierzyć, tak samo jak ja
















