Rei
Powinienem był wiedzieć, że to był jej cholerny plan. Zabić się. Kurwa mać! Czuję, jak strach przepływa przez moje ciało, a moje oczy rozszerzają się z przerażenia, gdy biegnę w stronę barierki. Zachowywała się tak niemrawo, a jednak tak szybko wspięła się na balustradę. Jasna cholera.
– Gemma!!! – krzyczę ostrym, rozzłoszczonym głosem; moja dłoń znajduje jej nadgarstek, gdy brutalnie ściąga
















