Dług drapieżcy

Dług drapieżcy

Autor: Elowen Vane

Rozdział 2
Autor: Elowen Vane
23 lip 2026
Gemma Nieznajomy rozkazuje, pojawiając się tuż przede mną, a głos gwałtownie grzęźnie mi w gardle. Nie potrafię określić koloru jego włosów ani oczu, ale jednego jestem pewna – jest muskularny i przystojny, z idealnie wyrzeźbioną twarzą i zaciśniętą szczęką. Czy coś go boli? – Puść mnie. Co tu się do cholery dzieje? – krzyczę, a łzy spływają mi po twarzy, podczas gdy serce głośno łomoce. – Właź na łóżko. Zrobimy to szybko. – Jego głos jest zimny i pozbawiony jakichkolwiek emocji. Mam zamiar odmówić i zacząć go błagać, gdy nagle chwyta mnie za nadgarstek. – Co ty robisz? – Moje oczy szeroko otwierają się ze zdziwienia, a on zaczyna ciągnąć mnie w stronę łóżka. – Nie... Nie... Nie rób tego. Wypuść mnie stąd. Błagam, nie!! – zaczynam krzyczeć, szarpiąc się z nim. Ale jego uścisk jest niewzruszony. – Puść mnie, niech ktoś mi pomoże!!!! – Walczę z nim wciąż, krzycząc o pomoc. Nikt mi nie pomoże, nikt mnie nie usłyszy. – Ty skurwielu!! Ha!!! – wrzeszczę bezradnie, ze łzami spływającymi po policzkach. Uderzam go pięściami w klatkę piersiową, ale jest silny, nawet nie drgnie, gdy rzuca mnie na łóżko. Sztywnieję w ułamku sekundy. Nie, to nie może się dziać. On zaraz weźmie mnie siłą. Próbuję wstać, ale powala mnie z powrotem na łóżko, mamrocząc coś z niesmakiem i przyciskając mi do głowy zimny metal. To pistolet! – Jesteś, kurwa, strasznie głośna!! – Cmoknięciem wydaje głośny dźwięk, a ja sztywnieję, gdy czuję, jak chwyta mnie za cipkę przez sukienkę. – Błagam, puść mnie – proszę powoli, podczas gdy kolejne łzy spływają po mojej twarzy, ale jego wyraz twarzy pozostaje surowy. Nadal pieści moją cipkę, co jakiś czas ją głaszcząc. Nie wiem, czy robi to, żeby mnie podniecić, ale to kurwa nie zadziała. – Zamknij się! Zrobimy to szybko. – Nie zdejmuje pistoletu z mojej głowy, gdy przesuwa moją bieliznę na bok, a następnie brutalnie wpycha we mnie palec. Całe moje ciało sztywnieje od nagłego bodźca, a oczy zachodzą łzami. Jest szorstki i to boli. – Nie!! Nie!! Błagam, nie. – Szamoczę się pod nim, ale on przytrzymuje mnie w bezruchu, nagle wyciąga ze mnie palec, a potem zrywa ze mnie bieliznę. Jestem bezradna. Całe moje ciało drży od cichych szlochów, gdy nie przestaję go błagać. On nie słucha. Słyszę dźwięk odpinanego paska, a mój płacz staje się jeszcze głośniejszy. Błagam, żeby przestał i mnie wypuścił, ale on wcale nie słucha. Nawet nie jestem podniecona. Przykłada swoją twardość do mojego wejścia, pchając prosto we mnie. Jestem dziewicą, a raczej byłam. Zastyga w momencie, gdy przebija błonę dziewiczą, następnie wypowiada coś niesłyszalnego, po czym wpycha się głęboko. Krzyczę z powodu nagłego bólu. To cholernie boli. Jest ogromny i pomyśleć, że wcale nie zwalnia. Zaczyna poruszać biodrami, wbijając się we mnie i wysuwając jak nieokiełznana bestia. Szlocham bezradnie, wciąż powtarzając „błagam”, podczas gdy on mnie pieprzy. Jego pchnięcia są brutalne, a on jest taki wielki. Czuję się, jakbym została rozciągnięta do granic możliwości, gdy on wciąż mocno mnie pieprzy. Krzywię się i płaczę, a za każdym razem, gdy próbuję go odepchnąć, przygważdża mnie do łóżka, mocno chwytając za talię, i dalej mnie pieprzy. Moje łzy nie robią na nim wrażenia, a kiedy kończy, czuję się tak słaba, że ledwo mogę utrzymać otwarte oczy. Ostatnią rzeczą, jaką pamiętam, jest uczucie czegoś ciepłego tryskającego do mojej cipki, po czym on jęczy i kładzie się na łóżku obok mnie. Nawet się nie ruszam, nie próbuję już z nim walczyć. Wiem, że nic już nie da się zrobić, wziął to, czego chciał, wbrew mojej woli. …… Budzę się, czując skurcze w całym ciele. Boli jak diabli. Z mojego oka spływa łza, gdy przypominam sobie, co się stało. Siadam powoli na łóżku, jedyne, o czym myślę, to wziąć prysznic i zapomnieć o tym, co mnie spotkało, chociaż to będzie niezwykle trudne. – Dobrze, że się obudziłaś. Myślałem, że zajmie ci to wieki. – Zaskakuje mnie czyjś głos, na co wydaję z siebie pisk strachu. Spoglądam w górę i widzę nieznajomego stojącego w drzwiach. Boże, dopomóż. Jest przystojniejszy, niż myślałam. Ma czarne, rozczochrane włosy i uderzająco niebieskie oczy. Niebieskie oczy, w których nie ma za grosz ciepła. Jest już ubrany, co oznacza, że wkrótce wyjdzie. Czeka na mnie? Jego koszulka leży na nim jak druga skóra, eksponując wyrzeźbioną sylwetkę i uderzające tatuaże pokrywające oba ramiona. Przeszywające niebieskie oczy i ostre rysy twarzy czynią go zniewalającym. Rozczochrane włosy dodają mu surowego uroku. – Skurwiel! – duszę w sobie gniew, biorąc drżący oddech. Właśnie zostałam zhańbiona, a zgłoszenie tego na policję nie wchodzi w grę. – To twoja zapłata za noc. – Mówi, rzucając we mnie grubą kopertą, a ja parskam. – Skoro potrzebowałeś dziwki albo kurwy, wiedziałeś, gdzie jej szukać. – Nie mogę się powstrzymać. Jestem wkurzona. Nigdy nie sypiam z mężczyznami za pieniądze. Jestem striptizerką, ale wszystko ma swoje granice. – Kiedy kazałem moim ludziom przyprowadzić striptizerkę z klubu, nie prosiłem o dziewicę. Szkoda, że wszystkie striptizerki są postrzegane jako kurwy. – Mówi to z obojętną miną, nie odrywając wzroku od mojego ciała. – Stało się. Oddaję ci tylko przysługę, płacąc ci za to. – I nie potrzebuję twoich pieprzonych pieniędzy! – syczę, odrzucając kopertę z powrotem w jego stronę. Nie uderza go, ale spada na ziemię tuż przede mną. Dzięki Bogu, że tak się stało. Pewnie udusiłby mnie poduszką i zostawił moje ciało dla następnej osoby, która wejdzie przez te drzwi. – Dość odważna jesteś jak na takie zero. – Cmoka z dezaprobatą, posyłając mi znaczące spojrzenie.. – Jak się nazywasz? – pyta, brzmiąc przerażająco i onieśmielająco – Gemma. – Nie mam kurwa pojęcia, dlaczego podaję mu swoje imię. – Pełne imię i nazwisko! – żąda zimnym głosem, a ja wzdrygam się, słysząc, że jego ton nie jest już spokojny i opanowany. – Gemma Vance. – odpowiadam głosem ledwie głośniejszym od szeptu.

Najnowszy rozdział

novel.totalChaptersTitle: 99

Może Ci Się Również Spodobać

Odkryj więcej niesamowitych historii

Lista Rozdziałów

Wszystkie Rozdziały

99 rozdziałów dostępnych

Ustawienia Czytania

Rozmiar Czcionki

16px
Obecny Rozmiar

Motyw

Wysokość Wiersza

Grubość Czcionki

Rozdział 2 – Dług drapieżcy | Czytaj powieści online na beletrystyka