Zamek powoli zsunął się w dół, odsłaniając parę pięknych łopatek i smukłą talię. Daisy miała świetną figurę. Emery, mimo zamglonej świadomości tamtej nocy, doskonale zdawał sobie z tego sprawę. Jego jabłko Adama drgnęło, gdy wbił wzrok w jej plecy.
Daisy poczuła palące spojrzenie na plecach i nieśmiało zakryła ramiona, mówiąc:
– Panie Potter...
– Gotowe – powiedział.
Widząc, jak Daisy pośpiesznie
















