Caleb, z rękami splecionymi za plecami, uśmiechnął się, lecz biła od niego aura grozy.
– Skąd miałbym wiedzieć, że znęcacie się nad dziewczyną, gdybym się tu nie pojawił? Gdzie podziały się wasze dżentelmeńskie maniery?
Jackson odparował:
– Panie Turner, cóż, Daisy jest moralnie podejrzana. Zawsze próbuje odbić chłopaków innym dziewczynom. Robię to dla dobra wszystkich dziewcząt w szkole i dla rep
















