Atmosfera w samochodzie była napięta.
Profil Emery’ego był wyraźnie zarysowany, a jego wąskie usta zaciśnięte z niezadowolenia.
Nieco chłodna dłoń Daisy przykryła wierzch jego dłoni. Odwrócił się i zobaczył jej wilgotne oczy.
– Panie Potter, jest pan niezadowolony z tego, co się przed chwilą wydarzyło?
– Jestem wściekły na Colby’ego.
Daisy powiedziała:
– Rozumiem, dlaczego stał z boku i patrzył ch
















