Axton był biznesmenem. Korzyści w jego sercu były ważniejsze niż cokolwiek innego. Gdyby mógł zyskać okazję do współpracy z rodziną Thompsonów, poświęcając ją, byłby szczęśliwy.
Daisy była bardzo bystra. Gdy zrozumiała wady i zalety sytuacji, poczuła chłód w całym ciele.
Spojrzała na mężczyznę idącego w jej stronę. Serce podeszło jej do gardła. Przełknęła ślinę i zachowała spokój. – Joyce, co mam
















