Roman odwrócił się do wilczycy, unosząc brwi z zaciekawieniem. Na jego ustach igrał cień uśmiechu. „Nazywam się Roman” – powiedział swobodnym tonem. Nastąpiła krótka pauza. Czy on mówił poważnie? Czy to naprawdę wszystko, co miał do powiedzenia?
Zakaszlałam i ścisnęłam jego dłonie. Mocno. Roman spojrzał na mnie z lekko zawstydzoną miną. „A to jest Tessa, moja partnerka”.
Sierra zmierzyła mnie wzro
















