Nie mogłam uwierzyć, że Tristan miał czelność znowu pojawić się na lodowisku, zwłaszcza po całym tym zamieszaniu, które wywołał wcześniej. Uścisk dłoni Romana Carvera był jedyną rzeczą, która trzymała mnie w pionie, ale nawet to nie mogło uciszyć burzy emocji szalejącej w moim wnętrzu.
Tristan patrzył to na jedno, to na drugie z nas, a na jego twarzy malowała się kompletna frustracja. — Nie jestem
















