Nie mogłam uwierzyć w czelność Caleba, w to, że myślał, iż może ot tak wrócić do mojego życia i zastraszyć mnie, bym mu uległa. Ale mimo strachu, który czułam, wiedziałam, że nie mogę mu dłużej pozwalać na kontrolowanie mnie.
Przez kilka następnych dni wypełniał mnie lęk i niepokój. Ciągle oglądałam się za siebie, spodziewając się, że Caleb pojawi się w każdej chwili z kolejną groźbą. Jego SMS-y n
















