W momencie, gdy weszliśmy do rezydencji, nie mogłam wyjść z podziwu dla tego, co widziałam. Żyrandole, migotliwe światło świec, przepyszne dekoracje — to było jak wejście w scenę z filmu.
Nie mogłam uwierzyć, jak... wystawnie to wszystko wyglądało. Zawsze szokowało mnie to, jak bogaci byli niektórzy z wilkołaków, z którymi chodziłam do szkoły. Nie wiedziałam, do kogo należy ten dom, ale na pewno d
















